Jakie są najlepsze buty na deskorolkę?

Jazda na deskorolce to sport cieszący się niesłabnącą od dziesięcioleci popularnością. Dyscyplina ta uprawiana jest także amatorsko, w skate parkach, na ulicach i wszędzie tam, gdzie rampy, poręcze i parkany zachęcają do wykonywania efektownych i wymagających trików. Skateboarding rzuca wyzwanie nie tylko ludzkim możliwościom, ale też wytrzymałości butów. Do święcących obecnie triumfy deskorolek elektrycznych również warto wybierać obuwie o określonych parametrach. Jakie? Dowiesz się tego z poniższego tekstu.

Buty na deskę – najważniejsze cechy

Podstawowa cecha, jaką powinny posiadać buty do jazdy na deskorolce, to solidne wykonanie. Nauka różnych figur może długo trwać i być zabójcza zarówno dla cholewek, jak i dla podeszw. Dlatego wybierać należy buty renomowanych marek, które nie rozkleją się przy pierwszym przydepnięciu. Poza tym do skateboardingu zaleca się modele o konkretnej konstrukcji, na którą składają się:

  • płaska podeszwa z przyczepnej gumy;
  • amortyzacja (system poduszek powietrznych, elastyczna guma lub pianka);
  • ergonomiczna wkładka zapewniająca indywidualne dopasowanie do stopy;
  • lekkie i oddychające materiały;
  • niski profil zapewniający swobodę ruchów stopy w kostce.

Solidnie, ale też modnie

Oczywiście buty muszą też wpisywać się wizualnie w styl skate, który nie jest tylko kierunkiem w sporcie, ale urósł do rangi subkultury czy wręcz filozofii życia. Liczy się więc linia, wzornictwo i kolorystyka, które sprawdzą się w ulicznych zestawieniach. Wiele projektów Vans, Nike czy adidas przeszło już do historii nie tylko jako buty do jazdy na desce, ale też nieodłączny element luźnych, często nonkonformistycznych stylówek.

Buty skate od Vans

Każdy skater wie, że marka Vans to podstawa. Powstała z myślą o skateboarderach i od 1966 roku aż do dziś skupia się głównie na projektach stworzonych właśnie dla nich i dzięki współpracy z nimi. W 1976 roku z linii produkcyjnej zszedł fenomenalny model Era. Rok 1977 przyniósł ze sobą kolejny hit, czyli Vans Old Skool. W kolejnym pojawił się model Sk8-Hi, czyli buty na deskę o podwyższonej cholewce – idealne na chłodniejsze dni i stabilizujące staw skokowy. Dziś w ofercie brandu znajdziesz wszystkie te klasyki oraz wiele innych – zarówno w wersji wiązanej, jak i w formie wygodnych wsuwek. Niezliczona liczba wzorów i deseni sprawia, że na pewno znajdziesz Vansy idealne dla siebie.

Linia Nike SB

W 2002 roku marka Nike zaprosiła do współpracy skaterów i przy ich pomocy stworzyła pierwsze modele jednej z najpopularniejszych dziś linii butów na deskę na świecie – Nike SB. Projekty z tej serii spełniają wszystkie wymagania funkcjonalne, jakie stawia przed nimi skateboarding, a przy okazji znakomicie wpisują się w streetwearowe klimaty. Projekty oznaczone jako Nike SB Zoom wyposażone są w poduszkę gazową, która fenomenalnie amortyzuje wstrząsy, jakich podczas wykonywania ewolucji na desce nie brakuje. Wiele modeli wyposażonych jest w piankę React, która w dynamiczny sposób reaguje na ruchy stopy i zmiękcza wszelkie uderzenia. Większość propozycji skate od Nike charakteryzuje się minimalistycznym, uniwersalnym designem.

adidas Busenitz

Kolejne doskonałe połączenie – deskorolka i buty z linii adidas Busenitz. Stworzone we współpracy z Dennisem Busenitzem, utytułowanym skateboardzistą z San Francisco. Linia charakteryzuje się wysoką odpornością na uszkodzenia, co jest zasługą mocnej, wulkanizowanej podeszwy, zamszowej cholewki, syntetycznych nakładek czy dodatkowej osłony palców – w różnych modelach znajdziesz różne konfiguracje tych elementów – wybierz te, które najlepiej odpowiadają Twojemu stylowi jazdy na desce. Wszystkie projekty z tej linii posiadają tak osadzone przelotki, aby zmniejszyć ryzyko zerwania sznurowadeł. Jeśli więc szukasz butów, które przetrwają naprawdę burzliwe treningi, to adidas Busenitz stworzono właśnie z myślą o Tobie.

Przedstawione powyżej propozycje cechują się solidnym wykonaniem, wygodą oraz przystępnością cenową. Skateboarding to dość budżetowa dyscyplina – wystarczą deska oraz buty, aby zacząć z nią przygodę. Do tego trening, trening i jeszcze raz trening. Kto wie? Może artykuł ten czyta następca Tony’ego Hawka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Może cię zainteresować: